Pchacze, barki, pasażerki.....

Żegluga szuwarowo-bagienna ;-)

Search results - "1915"
CA_NA_1915_Posen_113.jpg
Barki na postoju 1915 r.566 views
custrinneustadt_1915.jpg
Warta w Kostrzynie rok 1915347 viewsArchiwum Janusz Fąfara
Kkostrzyn_1915.jpg
Kostrzyń 1915 r.303 viewsArchiwum Janusz Fąfara
Kormoran-Model.jpg
"KORMORAN"711 viewsWygląd holownika "Kormoran" czyli póżniejszego "Sławomira" z około 1915 roku. Rys.Waldemar Danielewicz
Lubiąz_około_1915_r_.jpg
Odra pod Lubiążem 1915 r.338 viewsJeno z piękniejszych ujęć koścólka w Lubiążu i pięknych parowcó.
Archiwum Janusz Fąfara
poznan_most.jpg
Poznań - Most Chwaliszewski426 viewsPocztówka z 1915 r.
sarna_1.jpg
"Sarna" podczas wydobywania mostu652 viewsPrądówka "Sarna" podczas wydobywania wysadzonych przęseł dawnych mostów w rejonie obecnego mostu Gdańskiego w Warszawie. Wykonano: 23.07.2008.

Artykuł Grzegorza Lisickiego z Gazety Stołecznej:

Wyciągają most z dna Wisły
2008-04-13

Niebiesko-zielona barka z dwoma żółtymi dźwigami codziennie przypływa pod przęsła obecnego mostu kolejowego na wysokości Cytadeli. Do barki przymocowana jest platforma, na której zalegają zwały brunatnego złomu. Można rozpoznać resztki kratownicy i inne elementy konstrukcji. To resztki wysadzonych w powietrze przepraw przez Wisłę. Pod wodą przeleżały kilkadziesiąt lat. Po drugiej wojnie zwały żelastwa usunięto tylko z centralnej części mostu - wiedzie tędy szlak wodny. Ostatnio jednak Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej zdecydował o udrożnieniu szlaku pod pozostałymi przęsłami. Do tego konieczne jest usunięcie zalegającego pod mostem złomu.

- Tniemy go po kawałku - opowiada Grzegorz Radomski, który wraz z załogą pracuje na barce. Na co dzień jego firma ściąga żaglówki i jachty z mielizn Zalewu Zegrzyńskiego. Teraz ma inne zadanie: najpierw nurek schodzi pod wodę i wyszukuje miejsca, gdzie można zaczepić hak. - Po omacku, bo widoczność w Wiśle sięga dziesięciu centymetrów - mówi Radomski. Później dźwigi podnoszą kawał żelastwa ponad poziom wody. Tu jest odcinany palnikami.

Praca jest ciężka. - Czasem przez dwa dni udaje się wydobyć tylko tonę złomu - relacjonuje Grzegorz Radomski. Wszystko przez to, że żelastwo jest splątane i szczepione ze sobą, bo pod wodą leżą aż dwa mosty. Jeden pochodzi z 1908 r. i powstał obok przeprawy z 1875 r. (na jej filarach wznosi się dziś piętrowy most Gdański). Uciekający z Warszawy Rosjanie wysadzili przęsła 5 sierpnia 1915 r. Odbudowane zaraz po pierwszej wojnie światowej drugi raz wyleciały w powietrze we wrześniu 1944. Tym razem za sprawą cofających się z prawego brzegu Wisły Niemców. Tak doczekały w rzece XXI wieku i ekipy Grzegorza Radomskiego.
 
7 files on 1 page(s)